Published on
Niektórzy pacjenci, zwłaszcza na początku procesu, mają trudność w płaceniu za kontakt z terapeutą, który wydaje się im polegać na zwykłej rozmowie. W końcu jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że codziennie o czymś z kimś rozmawiamy i za to nie płacimy. Tymczasem dialog dwójki znajomych, przyjaciół czy rodziny różni się od kontaktu terapeutycznego.  Tutaj pacjent jest w centrum zainteresowania, terapeuta słucha, także tego co jest niewypowiadane, obserwuje, syntezuje, komentuje, interpretuje, pomieszcza, poświęca całą swoją uwagę i zaangażowanie, łączy to co słyszy z wiedzą, analizuje i decyduje, żeby nie mówić od razu tego, co należy powiedzieć w innym czasie (i odwrotnie). Terapeuta obserwuje także siebie i swoje reakcje, które podpowiadają mu, co nieświadomego, niewidzialnego dzieje się w relacji z pacjentem.  Specjalista regularnie uczęszcza w superwizji, opłaca je i zastanawia się wraz z superwizorem, czy proces terapeutyczny przebiega tak jak należy. 
Obraz

Photo by Josh Appel on Unsplash/ Trudności z płaceniem za terapię

Published on
Jeśli nie korzystasz z bezpłatnej pomocy psychologicznej organizowanej w Twoim miejscu zamieszkania lub w jego okolicy, być może trafisz do prywatnego gabinetu psychoterapeutycznego lub do organizacji, która pobiera opłatę za sesje terapeutyczne. Pobieranie płatności, ale też opłacanie terapii wiąże się z wieloma emocjami i dylematami. Dotyczą one często wysokości kwoty opłaty, sposobu i zasad płatności, uczuć związanych z płaceniem za rozmowę terapeutyczną i przyjmowaniem pieniędzy za tego rodzaju pracę. Oprócz tego znacząca wydaje się rzeczywistość, w której znajduje się pacjent i terapeuta, osobowość obu interlokutorów oraz nieświadome obrony psychiczne silnie oddziałujące na proces leczenia.  
Obraz

Płatność w psychoterapii/Photo by Fabian Blank on Unsplash

W. Szymborska
​"Nic dwa razy"

Click here to edit.

Nic dwa razy się nie zda­rza 
i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny 
zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy 
i po­mrze­my bez ru­ty­ny. 

Choć­by­śmy ucznia­mi byli 
naj­tęp­szy­mi w szko­le świa­ta, 
nie bę­dzie­my re­pe­to­wać 
żad­nej zimy ani lata. 

Żaden dzień się nie po­wtó­rzy, 
nie ma dwóch po­dob­nych nocy, 
dwóch tych sa­mych po­ca­łun­ków, 
dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy. 

Wczo­raj, kie­dy two­je imię 
ktoś wy­mó­wił przy mnie gło­śno, 
tak mi było, jak­by róża 
przez otwar­te wpa­dła okno. 

Dziś, kie­dy je­ste­śmy ra­zem, 
od­wró­ci­łam twarz ku ścia­nie. 
Róża? Jak wy­glą­da róża? 
Czy to kwiat? A może ka­mień? 

Cze­mu ty się, zła go­dzi­no, 
z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem? 
Je­steś - a więc mu­sisz mi­nąć. 
Mi­niesz - a więc to jest pięk­ne. 

Uśmiech­nię­ci, współ­o­bję­ci 
spró­bu­je­my szu­kać zgo­dy, 
choć róż­ni­my się od sie­bie 
jak dwie kro­ple czy­stej wody. 

Kategorie