Photo by STIL on Unsplash Urlop kojarzy nam się najczęściej z przyjemnością, ale bywa także silnym stresorem. Wiele osób denerwuje się już przed wakacjami. Odczuwamy wtedy napięcie w związku z obowiązkami w pracy, które chcemy jeszcze przed urlopem wykonać. Często do ostatniej chwili pracujemy na pełnych obrotach, żeby zakończyć różne zadania i w spokoju spędzić nasz czas wolny. Czasem się to udaje, niestety nie zawsze. Zdarza się, że stres wywołuje w nas sama myśl o urlopie, o jego organizacji, o wydatkach z nim związanych, o braku struktury, którą daje nam nasze codzienne życie, o ciągłym spędzaniu czasu z rodziną lub samotnie, bo reszta przyjaciół wyjechała lub jeszcze pracuje. I w końcu nadchodzi ten wyczekany czas, i co? I okazuje się, że towarzyszy nam kolejny niepokój, tym razem wywołany przez myśl, że nie zdążymy wypocząć, że niedługo trzeba wrócić do pracy, że trzeba wykorzystać maksymalnie ten czas tak, żeby niczego nie żałować, że nie chcemy zmarnować żadnej minuty. Niektórzy mają wtedy dylemat, czy odpoczywać aktywnie czy biernie i jak można to połączyć. Robiąc jedno, denerwujemy się, że nie robimy drugiego, czasami zamiast odpoczywać - nadal pracujemy. A tymczasem media społecznościowe przepełnione są relacjami naszych znajomych o ich wakacjach. Uśmiechnięte buzie, piękne widoki, szalone czyny, to wszystko powoduje myśl, że być może nasz urlop nie jest tak ciekawy, relaksujący, ekscytujący, że może nam czegoś brakuje, podczas gdy inni mają wspaniałe życie. W głowach niektórych rodzi się poczucie, że czas płynie za wolno, w innych że czas płynie zbyt szybko, a to jest przerażające. Nieubłaganie zbliżają się ostatnie dni wakacji, to wywołuje lęk przed powrotem do obowiązków, poczucie, że nie odpoczęliśmy wystarczająco, że potrzebujemy więcej czasu. Z drugiej strony mamy nadzieję, że nazbieraliśmy wystarczająco pozytywnej energii na najbliższe miesiące, że jakoś sobie poradzimy do następnej przerwy od pracy. Czy można inaczej? Z pewnością! Trzeba się jednak pogodzić z tym, że nie ma czegoś takiego jak urlop idealny, że zdjęcia znajomych pomijają trudne chwile i brzydkie miejsca. Warto zastanowić się, czego nam trzeba tak naprawdę, nie dla zdjęć (warto odłożyć aparat i popatrzeć na świat własnymi oczami a nie poprzez obiektyw), a dla kilku dobrych chwil, w których poczujemy się dobrze sami ze sobą. Może się okazać, że uszczęśliwi nas dzień na leżaku, z książką w ręku we własnym ogrodzie lub w miejskim parku, a nie skok na bungee w Barcelonie (może też być inaczej). Dajmy sobie prawo do leniuchowania, ale też do aktywnego wypoczynku. Odłóżmy na chwilę pracę na bok, nie zasłaniajmy się strachem i wymówkami, że wszystko bez nas się zepsuje, upadnie, że nie możemy, że nie mamy czasu na wakacje. To my jesteśmy panami swojego życia i musimy ustalić priorytety, które nas uszczęśliwią. Przyjrzyjmy się sobie i swoim potrzebom, dodajmy do tego przyjaciół i rodzinę, a urlop, nawet krótki i bez dużych nakładów pieniężnych, będzie w stanie nas przede wszystkim zadowolić, a nie stresować. Stres
0 Comments
Your comment will be posted after it is approved.
Leave a Reply. |
W. Szymborska
|

RSS Feed