|
Dlaczego tak często zdarza się, że problemy psychiczne niektórych osób dostrzegamy dopiero, gdy dochodzi do drastycznych sytuacji, krytycznych momentów? Najbardziej widoczni są ci, którzy bywają krzykliwi, agresywni, złośliwi, niegrzeczni. Wówczas środowisko (szkolne, rodzinne) stara się szybko zareagować, szuka rozwiązań, rozmawia, dyscyplinuje, wysyła dziecko na badania w celu diagnozy i terapii. Co więcej opiekunowie także są bardziej zmotywowani do zapewnienia odpowiednich środków bezpieczeństwa, bo codzienne obcowanie ze "zbuntowanym" dzieckiem, nastolatkiem nie jest łatwe, a konsekwencje takiego zachowania bywają stresujące. Problem jest wtedy bardziej widoczny, choć nie zawsze widać jego prawdziwe źródło i można pomylić objawy z przyczynami. Jedno jednak jest pewne, coś widać i słychać. Tymczasem wiele osób cierpiących w ciszy jest niewidocznych, a przez to także zaniedbanych. Dzieci "grzeczne", "ciche", wycofane są akceptowane i przyjmowane z ulgą, bo nie sprawiają problemów. Na lekcjach po prostu milczą, na korytarzach siedzą same lub z równie "dziwną", "inną" osobą i zajmują się swoimi sprawami. Wydaje się, że nie mają większych kłopotów i potrzeb, po prostu są to nieśmiałe, dobre dzieci, które starają się spełniać oczekiwania innych. Nie mają wielu znajomych, lubią spędzać czas w domu, w swoim pokoju. Są wrażliwe, ale nie chcą nikogo obarczać uczuciami, więc niewiele mówią. Uczą się świetnie lub kiepsko, bo "nie są zbyt mądre". Czasem irytują lękami i brakiem przebojowości, ale "takie już po prostu są". Przez to wszystko niezwykle często przegapiany jest moment, w którym powinno zająć się takimi osobami, nie czekać na inne, bardziej niepokojące zachowania jak dziwaczność wyglądu, drastyczne zainteresowania, mroczną postawę, upodobnienia do innych ludzi, dopasowywanie, unikanie trudnych sytuacji, ciągłe awantury, łamanie zasad, używki, wagary, samookaleczenia, myśli samobójcze. Spróbujmy zobaczyć to, co na pierwszy rzut jest niewidzialne. Zainteresować się osobami, które żyją po cichu, zgodnie z zasadami. Zatrzymajmy się przy nich, porozmawiajmy, bądźmy cierpliwi, obserwujmy, nie przyjmujmy pierwszej odpowiedzi za prawdziwą. Może się okazać, że ktoś czeka na naszą uwagę, pomoc, ale przede wszystkim obecność, już teraz, zanim zaczną się większe problemy. ZOBACZ, USŁYSZ... nawet jeśli ktoś powie "wszystko w porządku", "w szkole dobrze", "czuję się ok", "niczego nie potrzebuję", zostań, dopytaj, bądź. Dla takiej właśnie młodzieży organizowane są różnorodne formy pomocy, nie zawsze jednak udaje się zobaczyć potrzebę dziecka, gdy nie sprawia większych kłopotów. My zachęcamy do uważności, dlatego Fundacja Terapii i Rozwoju Myślimy prowadzi nabór (marzec 2020) do grupy rozwojowo-terapeutycznej "O-twórz się!", do której może dołączyć sopocka młodzież ze szkół średnich. Więcej informacji na stronie: niewidzialne dzieci, grzeczna, depresja dziecięca, psychoterapia młodzieży, fundacja terapii i rozwoju myślimy, o-twórz się
0 Comments
Your comment will be posted after it is approved.
Leave a Reply. |
W. Szymborska
|
RSS Feed