Published on
Image description
Urlop kojarzy nam się najczęściej z przyjemnością, ale bywa także silnym stresorem. Wiele osób denerwuje się już przed wakacjami. Odczuwamy wtedy napięcie w związku z obowiązkami w pracy, które chcemy jeszcze przed urlopem wykonać. Często do ostatniej chwili pracujemy na pełnych obrotach, żeby zakończyć różne zadania i w spokoju spędzić nasz czas wolny. Czasem się to udaje, niestety nie zawsze.

​Zdarza się, że stres wywołuje w nas sama myśl o urlopie, o jego organizacji, o wydatkach z nim związanych, o braku struktury, którą daje nam nasze codzienne życie, o ciągłym spędzaniu czasu z rodziną lub samotnie, bo reszta przyjaciół wyjechała lub jeszcze pracuje.

I w końcu nadchodzi ten wyczekany czas, i co? I okazuje się, że towarzyszy nam 
Published on
Wakacje powoli zmierzają ku końcowi, czas na rachunek sumienia. Warto zastanowić się jak i czy spędzamy czas ze swoimi dziećmi. Czy udaje się nam uciec na chwilę od pracy. oderwać od ekranu telefonu, komputera, spojrzeć w oczy swojej pociechy i co więcej (!) otrzymać odwzajemnione spojrzenie. Czy mamy uczucie, że widzimy swoje dziecko, a ono dostrzega nas? Czy spędzamy choć trochę czasu razem, w kontakcie pełnym dobrych słów, wspólnych czynów. Nie potrzebujemy do tego całego dnia, wymówka o braku czasu tu nie podziała. Planujmy czas wolny z dziećmi, niech to będzie chociaż godzina w trakcie dnia, pokażmy, że się wzajemnie widzimy i jesteśmy dla siebie ważni. 
Obraz

W. Szymborska
​"Nic dwa razy"

Click here to edit.

Nic dwa razy się nie zda­rza 
i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny 
zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy 
i po­mrze­my bez ru­ty­ny. 

Choć­by­śmy ucznia­mi byli 
naj­tęp­szy­mi w szko­le świa­ta, 
nie bę­dzie­my re­pe­to­wać 
żad­nej zimy ani lata. 

Żaden dzień się nie po­wtó­rzy, 
nie ma dwóch po­dob­nych nocy, 
dwóch tych sa­mych po­ca­łun­ków, 
dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy. 

Wczo­raj, kie­dy two­je imię 
ktoś wy­mó­wił przy mnie gło­śno, 
tak mi było, jak­by róża 
przez otwar­te wpa­dła okno. 

Dziś, kie­dy je­ste­śmy ra­zem, 
od­wró­ci­łam twarz ku ścia­nie. 
Róża? Jak wy­glą­da róża? 
Czy to kwiat? A może ka­mień? 

Cze­mu ty się, zła go­dzi­no, 
z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem? 
Je­steś - a więc mu­sisz mi­nąć. 
Mi­niesz - a więc to jest pięk­ne. 

Uśmiech­nię­ci, współ­o­bję­ci 
spró­bu­je­my szu­kać zgo­dy, 
choć róż­ni­my się od sie­bie 
jak dwie kro­ple czy­stej wody. 

Kategorie