|
Wiele osób stawia sobie pytanie, czy warto korzystać z psychoterapii, a także czy i kiedy takie leczenie jest skuteczne. Wydaje się, że nie ma tu łatwej odpowiedzi.
Po pierwsze, czasami nie jesteśmy gotowi na głęboką pracę terapeutyczną, a nasze mechanizmy obronne są zbyt silne i wymagają innych form pracy lub po prostu wielu innych przeżyć i czasu. Może wtedy być tak, że w ogóle nie podejmiemy leczenia, przerwiemy je we wczesnym etapie lub będziemy uczestniczyć w procesie terapeutycznym, ale będzie dla nas niezwykle trudny czy niesatysfakcjonujący, z wieloma momentami pozornego zaangażowania.
0 Comments
Oprócz odpłatnej pomocy, którą oferują psychoterapeuci w swoich gabinetach, wiele miast przygotowuje bogatą ofertę bezpłatnego wsparcia psychologicznego.
Pomocy szukajmy przede wszystkim w Poradniach Zdrowia Psychicznego, Poradniach Psychologicznych, Poradniach Psychologiczno-Pedagogicznych, Poradniach Leczenia Uzależnień, Centrach Interwencji Kryzysowej, świetlicach socjoterapeutycznych, Ośrodkach Pomocy Społecznej, na Dziennych Oddziałach Psychiatrycznych, w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie. Takich miejsc w Trójmieście jest bardzo dużo. Warto rozejrzeć się w okolicy i skorzystać z bezpłatnej pomocy, jeżeli koszty terapii w prywatnym gabinecie nas przerastają. Pacjenci w trakcie wstępnych konsultacji psychoterapeutycznych często chcą wiedzieć, ile czasu potrwa leczenie. To naturalna potrzeba, tymczasem odpowiedź nie jest łatwa, chyba że sprawa dotyczy publicznych placówek, które są uzależnione od wyznaczonych im z góry limitów i często nie mogą kierować się poziomem wyleczenia danego pacjenta przy ustaleniu terminu zakończenia kontaktu terapeutycznego. Na czas trwania terapii wpływa wiele czynników: Czas trwania psychoterapii/ Obraz Monoar Rahman Rony z Pixabay Często zdarza się tak, że pacjent zastanawia się, o czym trzeba, o czym powinien mówić na sesji. Przygotowuje sobie wcześniej w głowie tematy i chce je przedstawić terapeucie, żeby z jednej strony uniknąć milczenia, a z drugiej omówić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Tymczasem niezwykle wartościowe wydaje się przyjście na sesje z wolnymi myślami. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, ale warto próbować. Pomimo, że wydaje się to nieprawdopodobne, czasami milczenie jest cenniejsze od mówienia, w ciszy wiele się dzieje, krążą po nas różne uczucia, którym można się przyjrzeć i spróbować je wspólnie nazwać. Dzięki wglądowi terapeuty, jego uważności oraz obopólnemu zaangażowaniu możemy dotrzeć do tego co nieświadome i rozpocząć dalsze poszukiwania.
Czasami pacjenci obawiają się otwarcie komunikować w gabinecie psychoterapeutycznym, ponieważ mają wątpliwości, czy treści przez nich wnoszone nie zostaną przekazane do uszu postronnych osób. Należy pamiętać, że psychoterapeutę obowiązuje tajemnica, nie powinien on zdradzać danych wrażliwych dotyczących leczonej osoby. Z etycznego punktu widzenia jest to niedopuszczalne, dlatego psychoterapeuci bardzo dbają o poufność. Są jednak takie przypadki, kiedy terapeuta rozmawia z innymi osobami o pacjentach, chroniąc jednocześnie ich tożsamość. O jakich przykładowych sytuacjach mowa?
Wiele osób, myślących o uczestniczeniu w psychoterapii, długo zwleka ze zgłoszeniem się do specjalisty. Powodów jest wiele. Obawy przed zmianą, nadzieja na samoistne zniknięcie dręczącego nas problemu, strach przed zaangażowaniem i przed dotknięciem tego, co nas boli, przed wyjęciem tego na światło dzienne i przyglądaniem się naszemu cierpieniu w sposób aktywny. Część osób nie wyobraża sobie zwierzenia się zupełnie obcej osobie, ale też odczuwa jako niewyobrażalnie trudne to, że nie wie, kogo spotka w gabinecie psychoterapeuty. Obawiamy się niedopasowania, ocenienia, odrzucenia. To naturalne.
Początek roku szkolnego to trudny czas zarówno dla dzieci, rodziców jak i nauczycieli. Kto z nas nie słyszał: "jak pójdziesz do szkoły, to się skończy", "już cię tam w szkole ułożą", "jak pójdziesz do szkoły, to się dopiero zacznie". Tymczasem warto spojrzeć na ten czas z innej perspektywy i zmienić sposób mówienia o edukacji. Dlaczego nie mówić: "szkoła to wspaniała przygoda", "z pewnością się cieszysz, że w końcu zobaczysz kolegów/koleżanki z klasy", "nauczyciele na pewno są ciekawi, co u ciebie słychać"?
Photo by STIL on Unsplash Urlop kojarzy nam się najczęściej z przyjemnością, ale bywa także silnym stresorem. Wiele osób denerwuje się już przed wakacjami. Odczuwamy wtedy napięcie w związku z obowiązkami w pracy, które chcemy jeszcze przed urlopem wykonać. Często do ostatniej chwili pracujemy na pełnych obrotach, żeby zakończyć różne zadania i w spokoju spędzić nasz czas wolny. Czasem się to udaje, niestety nie zawsze. Zdarza się, że stres wywołuje w nas sama myśl o urlopie, o jego organizacji, o wydatkach z nim związanych, o braku struktury, którą daje nam nasze codzienne życie, o ciągłym spędzaniu czasu z rodziną lub samotnie, bo reszta przyjaciół wyjechała lub jeszcze pracuje. I w końcu nadchodzi ten wyczekany czas, i co? I okazuje się, że towarzyszy nam Wakacje powoli zmierzają ku końcowi, czas na rachunek sumienia. Warto zastanowić się jak i czy spędzamy czas ze swoimi dziećmi. Czy udaje się nam uciec na chwilę od pracy. oderwać od ekranu telefonu, komputera, spojrzeć w oczy swojej pociechy i co więcej (!) otrzymać odwzajemnione spojrzenie. Czy mamy uczucie, że widzimy swoje dziecko, a ono dostrzega nas? Czy spędzamy choć trochę czasu razem, w kontakcie pełnym dobrych słów, wspólnych czynów. Nie potrzebujemy do tego całego dnia, wymówka o braku czasu tu nie podziała. Planujmy czas wolny z dziećmi, niech to będzie chociaż godzina w trakcie dnia, pokażmy, że się wzajemnie widzimy i jesteśmy dla siebie ważni.
|
W. Szymborska
|

RSS Feed